Roz jeden chory umarł i dostoł sie do nieba. Święty Pieter go wpuscił i widzi, że ten nieboszczyk sie smieje i smieje, a wniebie to tam tyla śmiechu nie ma.
- Powiedz mi duszo - pado Piotr - po jakiemu ty sie tak śmiejesz?
- A dyć z tego, żech już blisko od godziny tu w niebie a oni mie tam na dole jeszcze operują!
Losowe Dowcipy:
Piłkarz odpowiada przed komisja dyscyplinarną:
- Z jak... Więcej
Siedzi Szkot i płacze. Pzrzechodzi obok jego sąsiad i pyta s... Więcej
Rozmowa dwóch kumpli:
- Nadal jesteś zaręczony z Małg... Więcej
Mistrz w pchnięciu kula do trenera:
- Dziś musze pokaz... Więcej
W piekle dziwki stoją przed sądem. Pierwszej diabeł się pyta... Więcej